Nasze Mazury To Cud Natury i to najprawdziwszy. Cud cudem, jednak na mazurach powoli zaczynają się dziać rzeczy niestworzone. Ilość kradzieży rośnie tutaj w zastraszającym tempie a władze nie zamierzają nic z tym robić aby nie odstraszać turystów. Skutek jest jednak zupełnie odwrotny, ponieważ to właśnie turyści najbardziej cierpią na takim podejściu do sprawy. Wczasowicze powoli mają dość mazur i trudno im się naprawdę dziwić. Alarmujące dane na temat jawnego bandytyzmu w biały dzień są doprawdy zatrważające. Nikt z tym nic nie robi, bo nikt nie ma zwyczajnie takiej woli na Nasze Mazury To CudNatury. Powoli zaobserwować możemy zjawisko w którym starsi ludzie nie przyjeżdżają tutaj a pojawia się za to coraz więcej młodzieży. Zanęceni są opowieściami kolegów i koleżanek o tym jak łatwo tu zdobyć alkohol, papierosy czy inne narkotyki. Starsi zwyczajnie się boją. Młodzi także chętniej przyjeżdżają tutaj grupkami aby po prostu poczuć się bezpieczniej. Porzucić więc można marzenia o organizowaniu romantycznego wyjazdu we dwoje i obieraniu kierunku ku Nasze Mazury To Cud Natury. Grupki młodzieżowe zaś dające poczucie bezpieczeństwa jednym, innym dają poczucie zagrożenia. Ludzie po prostu boją się grupki młodzieży, toteż unikają mazur. Młodzież, która obserwuje te grupy sama przyjeżdża potem w grupach aby czuć się bezpiecznie. I tu się już rodzi błędne koło, spirala sama się nakręca a potem są już z tego tylko problemy. Problemy te wynikają z niekompetencji władz i braku zrozumienia prawdziwego problemu. I tak później awanturujące się grupki wywołują bijatyki czy okradają się nawzajem. Policja nic nie robi, bo nie ma jak, mają po prostu związane ręce. Atmosfera bezkarności kwitnie i ciekawi nas z pewnością kiedy to doprowadzi do jakiejś wielkiej tragedii brzemiennej w skutkach.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz